Wydarzenia
CIEKAWE ZAJĘCIA EDUKACYJNE, SPOTKANIA I IMPREZY
SUKCESY
NIEZAPOMNIANE WYCIECZKI
WYKWALIFIKOWANA KADRA

 

W środę 17 października klasa 1LA pod opieką pani Jolanty Rzeźnik wzięła udział w zajęciach integracyjnych poprowadzonych przez panią Aleksandrę Oczkowską z Fundacji Praesterno. Można by powiedzieć, że na miejscu byliśmy dosyć wcześnie, bo już około godziny dziewiątej zaczynaliśmy pierwszą zabawę. Gra zwała się „Reporter” i polegała na tym, aby po nadaniu numerka każdej osobie (w naszym przypadku od 1 do 17) znaleźć swoją parę, a przez kilka danych nam minut dowiedzieć się o swoim partnerze jak najwięcej. W końcu nadszedł czas na podzielenie się zdobytą wiedzą na forum klasy. Mogliśmy dowiedzieć się o sobie nawzajem naprawdę wiele – od tych najbardziej podstawowych informacji, przez zainteresowania czy posiadane zwierzęta, aż po sposób spędzenia wakacji.
Naszym kolejnym zadaniem (raz jeszcze korzystając z numerków, tym razem do pięciu) było wspólne zastanowienie się i spisanie cech fajnej klasy. Tak jak dwie z nich, które udało nam się wymienić: zgranie oraz poczucie humoru – znajdowaliśmy kolejne punkty do naszej wspólnej listy, co chwila wydłużającej się coraz bardziej.
Po „burzy mózgów” nadszedł czas na zajęcia manualne – wszystkie, ponownie wymieszane grupy, otrzymały nożyczki, taśmę oraz dwie paczki plastikowych słomek, z których mieliśmy stworzyć jak najwyższą wieżę. Nie było nawet mowy o przyglądaniu się z boku; każdy miał swoje zadanie, tym samym dokładając swoją „cegiełkę” do tworzonych budowli.
Ostatnią zabawą, w jaką tego dnia mogliśmy się pobawić, był popularny „głuchy telefon”, jednak z nieco zmienionymi zasadami, bowiem zamiast po prostu podać dalej hasło, musieliśmy znaleźć do niego skojarzenie i podać je koleżance lub koledze obok. Tak właśnie „telefon” na koniec okazał się „historią”, a zamiast „tenisówek”, otrzymaliśmy „niedźwiedzia polarnego”.
Atmosfera podczas zajęć była naprawdę przyjemna i śmiało mogę stwierdzić, że czuliśmy się tak, jakbyśmy chodzili razem do licealnej klasy o wiele dłużej niż jedynie półtora miesiąca. Te kilka godzin, jakie spędziliśmy na integracji, minęło nam jak z prędkością światła. Opuściliśmy budynek Fundacji z bardzo dobrymi humorami, co można było zobaczyć po uśmiechach, jakie gościły na naszych twarzach. Spotkanie to na pewno długo pozostanie w naszej pamięci.

Hanna Sokół
klasa I LA